Blogerki modowe – Pandamone

Dzisiaj w cyklu śląskie blogerki modowe na nasz blogu gości jedna z nich –Pandamone. Niezwykle się cieszymy, że zgodziła się na wywiad, a jej genialne zdjęcia zagoszczą na SSL :)

Kim jest Pandamone?

To studentka ASP w Katowicach na kierunku grafiki – zajmuje się fotografią, grafiką cyfrową i tradycyjną, malarstwem i designem. Prowadzony przez nią blog Pandamone. A Woman’s Right to Shoes. powstał w sierpniu zeszłego roku i jest mieszanką mody, sztuki oraz inspiracji zaczerpniętych podczas dalekich podróży doprawioną szczyptą dobrego kina. Na blogu próbuje odpowiedzieć w nim na pytania: Czy moda jest nową sztuką? A co jest sztuką w modzie?

Uważa, że sztuką nie jest wydać kupę pieniędzy żeby wyglądać powalająco, sztuką jest wydać niewiele, a wyglądać jak milion dolarów.

O tym jak to zrobić, a także jak połączyć sukienkę z H&M’u z butami od Dior’a i gdzie takie perełki można wyczaić, niekoniecznie pozbywając się przy tym rocznych dochodów dowiecie się właśnie u Pandamone. Na blogu znajdziecie także wskazówki dotyczące tego, co możecie zrobić sami żeby wykrzesać z siebie odrobinę kreatywności zamiast ślepo podążać za trendami.

Z Pandamone rozmawialiśmy na temat mody i Śląska, zapraszamy do krótkiej rozmowy! :)

DSC_0362-kopia

SSL: Wymień trzy skojarzenia związane ze Śląskiem.

Trzy słowa, które najbardziej kojarzą mi się ze Śląskiem to dom, grafika i industrializm.

Czego brakuje Ci na Śląsku (kultura, miasto, społeczeństwo)?

Brakuje nam przede wszystkim ryneczku, na którym można by sobie usiąść i wypić kawę, zdecydowanie brakuje nam małych niezależnych galerii sztuki, w której można by pooglądać sztukę nowoczesną z kraju i za świata. Przydałby nam się jakiś fajny klub (ale taki dla ludzi dorosłych, nie 15-to latków ), który miałby na tyle dużą powierzchnię, aby dało by się w nim potańczyć, żeby nie leciało w nim techno ale dobre stare hity i można było spotkać ludzi na poziomie.

SONY DSC

Co sądzisz o śląskich ulicach pod kątem mody? Co chciałabyś zmienić?

Myślę, że coraz częściej można zobaczyć na naszych ulicach dobrze ubrane indywidua, o określonym stylu, z pomysłem, którzy ciuch z sieciówki są w stanie połączyć z perełką znalezioną w second handzie albo dodatkiem od młodych polskich projektantów. Trochę brakuje mi jednak pewnej swobody w wyrażaniu siebie. Niestety nie raz kiedy przez ulicę przechodzi osoba ubrana, nazwijmy to, bardziej osobliwie, wzbudza niezdrowe zainteresowanie i zapewne czuję się trochę jak okaz na pokaz – niby wszystko jest dozwolone, ale ta tolerancja jest jednak tylko teoretyczna.

Czym inspirujesz się w doborze stroju? 

Inspiruje mnie moda lat 50 i 60 – tych, zwłaszcza ikona stylu, jaką była Audrey Hepburn. Jako artystkę, na moje poczucie stylu wpływa sztuka, której właściwości można zastosować również w doborze stroju – jakie kolory należy łączyć ze sobą, aby podkreślić konkretny typ urody, czy też jak zderzać ze sobą płaszczyzny geometryczne, aby najkorzystniej wymodelować sylwetkę.

SONY DSCcobalt_set2va

Pozdrawiam,
Dagmara Gdala

 

Wypowiedz się

Zalogiuj się przez: